O nas

Michał Świerczyński

Emerytowany wojskowy, który po piętnastu latach służby w Marynarce Wojennej zamienił mundur na wolność i pasję do finansów. Dziś inwestor z rozsądku, podróżnik z wyboru i człowiek, który wie, że niezależność to nie koniec pracy – to początek życia na własnych zasadach.

Nowy etap

Po odejściu z armii nie szukał adrenaliny ani chaosu. Szukał spokoju i sensu. Znalazł go w świecie finansów. Od lat fascynuje go to, jak pieniądze, decyzje i emocje tworzą system naczyń połączonych. Ukończył certyfikację European Financial Guide Europejskiej Federacji EFFP i konsekwentnie pogłębia wiedzę o inwestowaniu.

Droga inwestora

Nie szuka szybkiego zysku. W finansach ceni perspektywę i plan. W jego portfelu jest miejsce zarówno dla kryptowalut, jak i dla metali szlachetnych, walut, gruntów czy akcji dywidendowych w ramach IKE. Wszystko oparte na prostym fundamencie: żadnych decyzji pod presją, żadnych ruchów, które mogłyby zagrozić stabilności. Jak sam mówi – błąd można popełnić, ale nie można pozwolić, by nas zabił.

Filozofia niezależności finansowej

Dla niego pieniądze to nie cel, ale narzędzie do życia po swojemu. Niezależność finansowa nie oznacza końca pracy, tylko możliwość wyboru, czym się zajmować i kiedy. Pokora wobec kapitału, konsekwencja i rozwaga – to trzy filary, które wyniósł z wojska i przeniósł do świata inwestycji. Paradoksalnie pracuje dziś więcej niż w wojsku, ale wreszcie na własnych zasadach. Nie goni za dochodem – skupia się na jakości tego, co robi. Ceni czas, rozwój i możliwość działania bez presji.

Poza finansami

W wolnym czasie zamienia wykresy na wysokości. Pasjonat gór, podróży i ekspedycji, które wymagają planowania, odwagi i… budżetu. Gdybyś się zastanawiał, co aktualnie robi Michał, to prawdopodobnie zbiera środki na kolejną wyprawę albo właśnie ją planuje.


Artur Garus

Emerytowany funkcjonariusz Służby Więziennej, który po 16 latach służby postanowił zbudować życie na własnych zasadach – w oparciu o liczby, finanse i konsekwencję. Od kilku lat cieszy się wolnością finansową, którą osiągnął dzięki spokojnemu, przemyślanemu podejściu do inwestowania. Dziś inspiruje innych pracowników etatowych, pokazując, że niezależność finansowa jest możliwa – nawet bez porzucania etatu.

Nowy etap

Liczby towarzyszyły mu od zawsze. W szkole uwielbiał matematykę (choć bez sympatii do geometrii).
Już w trakcie służby zrozumiał, że po jej zakończeniu chce wrócić do świata liczb i finansów – tego, co zawsze sprawiało mu największą satysfakcję. Zamiast biernie czekać na „drugie życie”, zaczął działać. Po godzinach zgłębiał temat inwestowania, uczył się mechanizmów rynku i szukał rozwiązań, które pozwolą mu osiągnąć wolność finansową. 

Dziś to właśnie liczby są jego narzędziem wolności. Analizy, wykresy, przepływy pieniężne – to język, którym posługuje się z pasją każdego dnia.

Droga inwestora

Zaczynał jak wielu – od giełdy i prób „pokonania rynku”. Z czasem zrozumiał, że prawdziwa siła leży nie w spekulacji, lecz w budowie aktywów generujących stały dochód. Dziś inwestuje głównie w mieszkania na wynajem i spółki dywidendowe, a w ostatnich latach rozwija również trzeci filar bezpieczeństwa – obligacje skarbowe.

Z przeciwnika wszelkich kredytów stał się realistą – nauczył się wykorzystywać kredyt hipoteczny jako dźwignię inwestycyjną, nie obciążenie. Dzięki temu przyspieszył rozwój swojego portfela nieruchomości, budując stabilny przepływ pieniężny, który najpierw dał niezależność, a później wolność finansową.

Filozofia niezależności finansowej

Nie chodzi o to, by przestać pracować – ale by móc pracować z wyboru, a nie z przymusu.
Dla niego wolność finansowa to nie luksus, lecz naturalny efekt odpowiedzialnych decyzji. Łączy dyscyplinę ze służby, analityczny umysł i zdrowy rozsądek, ucząc innych, jak zbudować solidne fundamenty finansowe, nie rezygnując z bezpieczeństwa.

Jak sam mówi:
„Rób to, co kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia.”
Dla niego to liczby, inwestycje i pomaganie innym w zrozumieniu, jak pieniądze mogą pracować dla człowieka – a nie odwrotnie.

Główne tematy, które go definiują:
Wolność finansowa – nie jako cel, ale styl życia.
Droga inwestora – od etatowca do rentiera.
Liczby – język logiki, analizy i niezależności.


Michał Zając

Lekarz weterynarii na etacie. Specjalista chorób świń, który „po godzinach” zgłębia świat finansów.

European Financial Consultant EFC® Europejskiej Federacji EFFP.

Fan nudy i braku zbędnego ryzyka – zarówno w życiu, jak i w finansach. Inwestuje między innymi w ETF-y, metale szlachetne czy kryptowaluty. Spokojne, konsekwentne podejście do inwestycji doprowadziło go do miejsca, w którym jest dziś – niezależności finansowej na etacie, co wydarzyło się dużo szybciej, niż planował.

Początek drogi

Urodzony oszczędzacz. Po otrzymaniu pierwszej pensji, gdy znajomi pytali, na co ją wyda, w głowie miał tylko jedno: ile zaoszczędzi?

Na początku kariery zawodowej rzucił się w wir pracy i oszczędzał na zwykłym koncie. Wszystko z myślą o tym, by znaczną część swoich zarobków odłożyć.

Moment przełomu

Gdy oszczędności rosły, podświadomie czuł, że pieniądze się marnują. Szukał w internecie informacji dotyczących pieniędzy, trafiając na szereg finansowych blogów i podcastów. Przepadł.

Podcasty zgrywał na pendrive i słuchał, jeżdżąc między fermą a fermą – około 200 km dziennie.

Zaczął od lokat. Gdy zobaczył pierwsze odsetki – pieniądze „za darmo” bez pracy – jego motywacja do oszczędzania eksplodowała. Zrozumiał magię procentu składanego.

Droga inwestora

Rozpoczął swoją przygodę z rynkiem małymi krokami, po kolei, nie stawiając wszystkiego na jedną kartę. Kupował pierwsze aktywa w 2019 roku i konsekwentnie, miesiąc w miesiąc, „dorzucał do pieca”. Po kilku latach efekty przewyższyły jego najśmielsze oczekiwania.

Woli aktywa wzrostowe, które zwiększają wartość portfela, nawet jeśli nie przelewają co miesiąc gotówki na konto. Dopóki jest aktywny zawodowo, nie potrzebuje, by pieniądze do niego „spływały”. Nie chce, by inwestycje zastąpiły mu pracę – chce, by pracowały „w tle”. Dzięki temu nie musi wykonywać wielu transakcji, sprawdzać kursów ani uzależniać nastroju od notowań.

Filozofia niezależności finansowej

Nie lubi myśleć o wolności finansowej, tylko o niezależności finansowej.

Niezależność to dla niego sytuacja, w której nie musi, ale chce pracować. Robi to, bo lubi, bo czuje sens, bo ma wybór.

Uwielbia pracować, zwłaszcza odkąd wie, że nawet bez pracy jego kapitał sfinansuje podstawowe wydatki.